Gmina Tolkmicko blisko dna

Jesienią 2014 roku Regionalna Izba Obrachunkowa odrzuciła projekt budżetu Gminy Tolkmicko na 2015 rok i nakazała przygotowanie programu naprawczego. Urząd Gminy nie potrafił jednak napisać zgodnego z obowiązującym prawem programu naprawczego i po odrzuceniu w ostatnich dniach przygotowanego dokumentu budżet gminy zostanie przygotowany w Olsztynie przez Regionalną Izbę obrachunkową. Gmina Tolkmicko jest jedyną taką gminą w województwie warmińsko-mazurskim.
Program naprawczy drugiej gminy z problemami Ruciane-Nida został przez RIO zaakceptowany – obejmuje zlikwidowanie stanowiska wiceburmistrza, zwolnienia urzędników, ograniczenie remontów szkół i rezygnację z jakichkolwiek inwestycji.
W rozmowie z redaktorem Radia Olsztyn Burmistrz Tolkmicka Andrzej Lemanowicz jako przyczynę kolosalnego zadłużenia podaje przeprowadzoną kanalizację gminy. Nie jest to jak wiemy jednak w pełni zgodne z rzeczywistością. Kanalizacja gminy trwa od kilkunastu lat i jej poszczególne etapy były kończone i rozliczane w ciągu już paru poprzednich kadencji.
Co zatem raczej jest przyczyną obecnej katastrofalnej sytuacji? Zdecydowanie brak umiejętności w zarządzaniu dziesiątkami milionów złotych, które w poprzednich latach dodatkowo trafiły do budżetu gminy z Urzędu Morskiego. Już samo podpisanie umowy w której Gmina Tolkmicko zgodziła się na płatności w ratach skutkowało utratą milionów złotych zwróconych skarbowi państwa jako tzw. „janosikowe” i nieotrzymaniem obecnie następnych milionów złotych subwencji wyrównawczej. Brak było jakiegokolwiek planu wydawania pozyskanych z Urzędu Morskiego środków jak przekonywał radnych i mieszkańców wiceburmistrz „na wszystko mamy…”. W przeprowadzanych inwestycjach nie kalkulowano przyszłych kosztów utrzymania (czy będzie na to gminę stać). Ostateczne koszty inwestycji na ogół sporo przewyższały te wynikające z przetargów, a setki tysięcy złotych z uzyskanych dopłat trzeba było zwracać z powodu nieterminowego i nieprawidłowego sporządzania dokumentów. Z najbardziej nietrafionych kosztownych inwestycji mamy teraz:
Targowisko w Tolkmicku hucznie otwarte 2 lipca 2014 roku „Na terenie targowiska są cztery nowe pawilony handlowe i kilkadziesiąt stoisk handlowych ze stołami i pod zadaszeniem. Targowisko jest utwardzone, wyposażone w sieć elektroenergetyczną, wodno-kanalizacyjną, deszczową, oświetlenie, sanitariaty.” Targowisko do tej pory bez sprzedających i kupujących, którego utrzymanie oczywiście kosztuje.
Ratusz w Tolkmicku przez okolicznych mieszkańców zwany „Reichstagiem”. Na utrzymanie tak wielkiego budynku w małej gminie z niewielkim dochodem może po prostu zabraknąć środków. Około połowy ratusza zajmują pomieszczenia muzealne i wystawiennicze w których od paru miesięcy wbrew szumnym planom nic nowego się nie dzieje, a w nadchodzących latach bez pieniędzy tez nie ma na co liczyć. Ten dosyć ładny budynek można chyba nazwać pomnikiem władz gminy.
W chwili gdy każdemu trzeźwo myślącemu widoczna była rysująca się od lat katastrofa budżetu mamy następną dodatkowo opóźnioną w wykonaniu inwestycję pn. ”Budowa hangaru żeglarskiego z warsztatem szkutniczym i pomieszczeniami socjalnymi” z planem ogółem w wysokości 1.678.881,21 zł, z tego dofinansowanie 716.550,00 zł. Jeśli hangar żeglarski to oczywiście na żaglówki, ale takich gmina jako taka nie posiada… . Żaglówki i jachty jednak są… własnością Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Tolkmickiej „Lanzania”. Stowarzyszenie otrzymało na ich zakup setki tysięcy złotych z urzędu gminy, który w świetle podpisanych umów nie ma jednak do nich żadnych praw. Dziwne? Może nie tak do końca. Czytając KRS stowarzyszenia można poznać nazwiska członków zarządu: Prezes – Sosnowska Kessler Aleksandra, Wiceprezes Beyer Michał,  Członek Zarządu – Zamojcin Józef Antoni, Skarbnik – Zamojcin Anetta Joanna, Sekretarz – Rzepnicka Renata Jadwiga. W ciągu poprzednich lat stowarzyszenie było organizacją otrzymującą największe środki z budżetu gminy. Na 2015 rok zaplanowano następne na zakup drezyny – w związku z przejęciem tworzenia budżetu przez RIO stowarzyszenie może jednak o nich raczej zapomnieć.
Osobna sprawa to jakość wykonywanych inwestycji i brak odpowiedniego nadzoru nad nimi ze strony Urzędu Miasta i Gminy w Tolkmicku.
Warto przyjrzeć się też jak rosły koszty utrzymywania z naszych podatków urzędu. Weźmy trzy składniki dotyczące pensji w urzędzie (bez wliczania pracowników za których płacą inne urzędy, jak Urząd Wojewódzki np.). W 2006 roku na według planu wykonania budżetu łącznie w trzech paragrafach 75023-4010 (wynagrodzenie osobowe) 75023-4040 (dodatkowe wynagrodzenie roczne) i 75023-4110 była to kwota 727.501zł, a w przedstawionych planach na 2015 rok (nawet niższych niż w 2014) już 1.671.038 zł.
Coś drgnęło jesienią 2014 roku może otrzymujący spore pieniądze „specjaliści” w końcu zauważyli zbliżający się krach i postanowili zdobyć dodatkowe środki do budżetu. Skąd? Najłatwiej oczywiście od mieszkańców. Na początek podatki, przy inflacji wynoszącej około 0,5% (dotychczas przy podwyższaniu podatków brany był pod uwagę właśnie wskaźnik inflacji) podatki wzrosły o 5% – czyli 10 razy więcej niż inflacja…
Na ostatniej sesji Rady Gminy w końcu udało się też przepchnąć podwyżkę opłaty za śmieci. Podstawowa stawka za śmieci segregowane płacona przez większość mieszkańców gminy wzrosła od razu o 25%. Nie wierzę w taki wzrost realnych kosztów ponoszonych przez Urząd Gminy. Wystarczy porównać opłaty z podobną do naszej sąsiednią gminą Milejewo. Niestety za podniesieniem opłat zagłosowało 8 
z 15 radnych  warto spytać jak zagłosowały dwie nasze radne z Suchacza.

Patrząc na ulotki wyborcze i ukazujące się artykuły w listopadzie 2014 roku wszystko wyglądało jeszcze tak świetnie, wręcz same sukcesy władz. Zaślepienie? Celowe wprowadzenie wyborców w błąd?

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *